Dlaczego bilety autobusowe w Bieszczadach były tak drogie?

Opublikowano na: http://przestrzenotwarta.pl/dlaczego-bilety-autobusowe-bieszczadach-sa-drogie/

Bilety na przejazdy autobusowe w Bieszczadach są jednymi z najdroższych w Polsce, co skutecznie zniechęciło część mieszkańców regionu do korzystania z komunikacji zbiorowej. Spowodowało to również szereg negatywnych konsekwencji takich jak: bezrobocie, brak dostępu do usług, utrudnione utrzymywanie relacji rodzinnych i towarzyskich, ograniczone perspektywy, a w konsekwencji ubóstwo i emigrację.

Jednak dlaczego firmie Arriva DB, która będąc monopolistą w Bieszczadach opłacało się prowadzić politykę wysokich cen? I dlaczego krach tej polityki przypadł na lata 2014–2017?

Elastyczność cenowa popytu, a ustawa o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego

Arriva DB korzystała z możliwości rozliczania ulg ustawowych na połączeniach do szkół, ponadto jako monopolista wygrywała też wiele przetargów na dowóz dzieci do szkół podstawowych i gimnazjów, co pozwalało jej na zawyżanie ceny usług. Najczęściej wybieranymi zniżkami były: zniżka uczniowska (49% ceny biletu) i zniżka studencka (51% ceny biletu). Ustawa przewiduje refundacje kosztów przejazdu dla przewoźnika w sposób procentowy, a nie kwotowy, oznacza to, że do każdego biletu sprzedanego przez Arrivę państwo dopłacało około połowę. Arriva wykorzystała tę sytuację windując ceny biletów i opierając swoją strategię cenową o stałych klientów jakimi jest młodzież szkolna dofinansowywana z dotacji państwowych. Dla wielu pasażerów podróżujących na biletach normalnych zaoferowane ceny biletów były za wysokie i ograniczali przejazdy autobusem, lub przechodzili na inny środek transportu.

cep1

Model przedstawia relacje ceny biletu do liczby pasażerów korzystających z transportu zbiorowego. Dzisiejsza zawyżona cena biletów oznaczona jest literą A i kolorem czerwonym. Literą B jest oznaczona sytuacja, w której cena biletu jest obniżona o połowę. Pole o kolorze żółtym reprezentuje ulgę ustawową w wysokości 49% dla uczniów i 51% dla studentów.

W obecnej sytuacji oznaczonej literą A, 42% [1] klientów korzystało z biletów ulgowych. Państwo pokrywało koszty około połowy ceny biletów i dopłacało do prawie jednej czwartej ogólnego przychodu Arrivy. [2]

W sytuacji oznaczonej literą B symuluje się obniżenie ceny biletu o 50%. Dzięki redukcji ceny wzrasta liczba pasażerów. Jednak liczba osób korzystających z refinansowanych ulg nie rośnie (ponieważ liczba osób uprawnionych do korzystania z ulg pozostaje taka sama), a ogólny udział biletów ulgowych w całości sprzedanych biletów spada.

W ogólnym rozliczeniu Arriva DB korzystała z dotacji do biletów miesięcznych, zawyżając je orientując się na swoich stałych klientów czyli uczniów. Gdyby Arriva zdecydowała się na obniżkę ceny liczba pasażerów wzrosłaby, ale spadłyby przychody z refundowanych biletów, ponieważ jednostkowa cena biletu spadłaby proporcjonalnie.

Model biznesowy Arrivy w Bieszczadach polegał na utrzymywaniu linii dowożących uczniów do szkoły przy wysokich cenach biletów i pobieraniu z tego powodu dopłat do przejazdów. Dlaczego ten system przestał funkcjonować?

Demografia

Odpowiedzią na pytanie dlaczego model biznesowy Arrivy nie przetrwał do dziś jest jego niedopasowanie do uwarunkowań demograficznych. Poniższy wykres przedstawia zróżnicowanie wiekowe mieszkańców woj. Podkarpackiego z roku 2016. [3]

Jak widać Podkarpacie przeżyło załamanie demograficzne w pierwszej połowie lat 90tych, które trwa do dziś. Wiąże się to z tym, że populacja 15 latków (22 868) rozpoczynających szkołę średnią, jest o 31,2% mniejsza niż 10 lat temu (33 264). Znajduje to również swoje odbicie w przewozach pasażerskich, ponieważ liczba klientów, gotowych zapłacić droższy (refundowany) bilet miesięczny spadła o jedną trzecią, tym samym Arriva z roku na rok traciła bazę swoich stałych klientów, jednocześnie zniechęcając osoby dorosłe do korzystania z autobusów wysokimi cenami.

Nieprzemyślana strategia biznesowa Arrivy i brak jakiejkolwiek regulacji rynku ze strony samorządów (samorządy mogą kształtować ceny biletów na połączeniach regionalnych), doprowadził do zaduszenia rynku przewozów pasażerskich w Bieszczadach. Kolejne próby ratowania sytuacji finansowej opierały się o likwidowanie połączeń i redukcje ich częstotliwości, co przekładało się na obniżenie jakości korzystania z usług i spadek atrakcyjności autobusów. Duża część byłych klientów Arrivy przesiadła się z autobusów na samochody ponieważ coraz rzadsze kursy i wzrost cen biletów sprawiły, że Arriva przestałą być alternatywą dla samochodu. Dla wielu cena biletów jest barierą ekonomiczną przez którą muszą ograniczać swoje przejazdy.

Wnioski

  • Niedziałająca ustawa o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego. Przewoźnicy mogą wyłudzać pieniądze od pasażerów i państwa zawyżając ceny biletów i pobierając ulgi. Taka polityka prowadzi do zabijania rynku transportu zbiorowego.
  • Model biznesowy oparty o przewozy dzieci do szkół wyczerpał się. Z uwagi na niż demograficzny przewoźnicy powinni skierować swoją ofertę do ludzi dorosłych, oferując przejazdy w cenach konkurencyjnych do prywatnego samochodu.
  • Bieszczadzki rynek przewozów osobowych został zaduszony poprzez wysokie ceny i stale redukowaną siatkę połączeń. Chcąc uzdrowić sytuację przewoźnicy i samorządy powinni nie tylko odpowiadać na potrzeby mieszkańców, ale poprzez aktywną i zintegrowaną politykę transportową tworzyć nowe możliwości dla regionu.

Duszan Augustyn
duszan.augustyn@gmail.com

[1] W 2012 r. Województwo wydatkowało – na podstawie zawartych umów z 89 przewoźnikami – 52.821,8 tys. zł na refundację strat, wynikających ze stosowania przez tych przewoźników ustawowych ulg w przewozach pasażerskich. Wypłacone dopłaty obejmowały bilety jednorazowe w liczbie 1.021.784 w łącznej kwocie dopłaty 4.217,3 tys. zł oraz bilety miesięczne w liczbie 748.653 w łącznej kwocie dopłaty – 48.662,9 tys. zł. Przewoźnicy sprzedali w 2012 r. – 1.770.437 biletów ulgowych, a udział biletów jednorazowych stanowił 58 % biletów ogółem, natomiast kwota dopłaty do tych biletów tylko 8 % kwoty wypłaconych dopłat w 2012 r. Ilość biletów miesięcznych z ustawową ulgą stanowiła w ilości biletów ogółem – 42 %, a kwota dopłaty do tych biletów – 92 % kwoty dopłat ogółem. – Najwyższa izba kontroli Delegatura w Rzeszowie (dowód: akta kontroli str. 380–407 Tom II)

[2] Analiza nie bierze pod uwagę pozostałych ulg, które stanowią marginalną część dofinansowanych biletów.

[3] GUS, Ludność. Stan i struktura oraz ruch naturalny w przekroju terytorialnym s.28

SHARE IT: Facebook Twitter Pinterest Google Plus StumbleUpon Reddit Email

Komentarze

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>